Funkcjonariusze gorzowskiej komendy prowadzili pościg w Santocku za samochodem, którego kierowca próbował uniknąć kontroli drogowej. Mężczyzna próbował jeszcze uciekać pieszo, ale został szybko obezwładniony. Ma trzy dożywotnie zakazy kierowania, a do tego był poszukiwany. Kobieta, która była w samochodzie też była pod wpływem alkoholu. Wcześniej siedziała za kierownicą, ale się przesiadła.

Pościg w Santocku. Jedno auto, dwóch pijanych kierowców - jeden bez uprawnień, drugi z zakazem prowadzenia
fot. Lubuska Policja

Do zatrzymania samochodu doszło w poniedziałek, 4 lipca, po tym jak funkcjonariusze gorzowskiej komendy otrzymali informację o kierowcy, który może być nietrzeźwy. Auto miała znajdować się w okolicach Santocka (gmina Kłodawa). Podczas próby zatrzymania samochodu do kontroli kierowca zaczął uciekać.

Zobacz:   Poszukiwany trzema listami gończymi zatrzymany podczas kontroli drogowej

Pościg w Santocku: Pijany kierowca z trzema zakazami prowadzenia pojazdów był poszukiwany

Policjanci podjęli pościg za samochodem, którego kierowca wjechał w jedną z ulic, zatrzymał się i próbował wyskoczyć z auta przez drzwi pasażera. Został jednak szybko obezwładniony. Agresywny 54-latek nie chciał jednak współpracować, nie poddał się badaniu alkomatem, dlatego pobrano od niego krew do badań. Okazało się, że zatrzymany był już wielokrotnie karany. Mężczyzna ma trzy dożywotnie zakazy kierowania pojazdami, a także jest poszukiwany. Za jazdę w stanie nietrzeźwości, 5,5 roku spędzi w więzieniu.

Zobacz:   Pościg w Żaganiu. Zatrzymany to poszukiwany 36-letni zielonogórzanin

W samochodzie była także 43-letnia kobieta w swoim organizmie miała 1,5 promila. Początkowo wydawało się, że była pasażerką i w tej sprawie może być świadkiem, jednak po ustaleniach okazało się, że i ona wcześniej kierował tym samochodem pod wpływem alkoholu, a przy tym nie ma uprawnień.

Pościg w Santocku: Jedno auto, dwóch pijanych kierowców

54-latek i 43-latka zostali zatrzymani w gorzowskiej komendzie. Po wytrzeźwieniu para usłyszała zarzuty. Kobieta odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości i grozi jej do 2 lat więzienia. Na 54-latka, który prosto z komendy trafił do zakładu karnego, może czekać wyższa kara za recydywę – nawet 5 lat więzienia.

Co o tym sądzisz? Zostaw komentarz