- Ogłoszenie społeczne -

Do groźnej sytuacji doszło w minioną sobotę na gorzowskim bulwarze. Nietrzeźwy 30-latek chciał popływać w rzece, jednak chwilę później zaczął tracić grunt i miał trudności z utrzymaniem się na powierzchni wody. Na zgłoszenie bardzo szybko zareagowali gorzowscy policjanci. Jeden z nich wskoczył do rzeki aby pomóc mężczyźnie. Chwilę później przy pomocy strażaków udało się go bezpiecznie odholować do brzegu.

Policjant wskoczył do rzeki na pomoc pijanemu mężczyźnie 1
fot. Pixabay

Zgłoszenie o mężczyźnie, który pływa po Warcie, gorzowscy policjanci otrzymali w minioną sobotę, 18 lipca. Na miejsce jako pierwszy dotarł patrol rowerowy – st. post. Adam Załuski i st. post. Damian Kopiczko. Policjanci zauważyli, że mężczyzna zaczyna tracić siły i ma trudności z utrzymaniem się na powierzchni wody. Pan Adam nie czekał i wskoczył do wody, próbując jak najszybciej udzielić pomocy mężczyźnie. Chwilę później przy pomocy strażaków udało się go bezpiecznie odholować do brzegu.

Zachowanie 30-latka mogło być spowodowane alkoholem – mężczyzna był nietrzeźwy, policyjny alkomat wskazał ponad dwa promile alkoholu. Na miejsce zostało wezwane pogotowie ratunkowe, które przewiozło mężczyznę na badania do szpitala.

W rzece, którą wybrał na miejsce kąpieli 30-letni mężczyzna nie wolno pływać. Zakaz ten jest spowodowany trudnymi warunkami i niebezpieczeństwami takimi jak wiry, prądy wodne, które mogą spowodować duże trudności z utrzymaniem się na powierzchni wody czy dopłynięciem do brzegu.

Wybierajmy kąpieliska strzeżone, czyli takie, na których znajduje się profesjonalna opieka ratownika wodnego – przypominają policjanci – To właśnie tam, pod okiem wykwalifikowanych fachowców możemy mieć pewność, że w przypadku jakiegokolwiek niebezpieczeństwa czy zagrożenia ratownicy natychmiast zareagują i udzielą nam pomocy.

Pamiętajmy też aby nigdy nie wchodzić do wody po alkoholu, który powoduje zaburzenia zmysłów, orientacji czy równowagi. Nawet jego niewielka ilość w połączeniu z wysoką temperaturą powoduje, że nasze reakcja na niebezpieczeństwo mocno się opóźnia.

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz