32-letnia mieszkanka Gorzowa Wlkp. straciła 47 tysięcy złotych. Padła ofiarą oszustwo na kryptowaluty. Zachęcona do inwestowania w kryptowaluty została tak zmanipulowana, że straciła pieniądze.

Gorzowianka padła ofiarą oszustwo na kryptowaluty
fot. Pixabay

W Gorzowie Wlkp. na policję zgłosiła się kobieta, która poinformowała, że w wyniku oszustwa straciła około 47 tysięcy złotych. Kobieta dostała na swojego e-maila wiadomość o nazwie programu kryptogenum – który miał służyć do pomnażania pieniędzy na giełdzie. Ponieważ program miał pozytywne recencje, kliknęła w link i wypełniła formularz kontaktowy.

W niedługim czasie ze zgłaszającą skontaktowała się konsultantka, która mówiąc obcym akcentem wyjaśniła jak działa strona i jak w szybki sposób można się wzbogacić. Oszukana kobieta zapytała dlaczego dzwoniąca ma obcy akcent, ta oświadczyła, że pochodzi z Serbii, ale ma męża Polaka. Konsultantka zaproponowała na początek wpłatę do depozytu kwoty 250 dolarów i przekazała, aby kobieta czekała na kontakt.

📎  Poszukiwany przez Interpol za uprowadzenie został zatrzymany w Gorzowie Wlkp.

Następnie zadzwonił mężczyzna, który instruował telefonicznie krok po kroku, gdzie kobieta ma się zalogować, na jakiej stronie internetowej i ma zainstalować na swoim komputerze program o nazwie AnyDesk – jest to aplikacja do zdalnej kontroli pulpitu komputera. Kobieta zainstalowała program, na którym widziała, jak na jej pulpicie wykonuje ruchy mężczyzna. Ten kazał jej się zalogować do swojego banku. Oszust zapewniał, żeby się nie martwiła, bo nie weźmie żadnego kredytu.

Po jakimś czasie kobieta otrzymała jednak wiadomość z banku, że kredyt został przyznany. Mężczyzna ponownie się skontaktował z kobietą ponieważ chciał zweryfikować konto portfela kryptowalut, prosząc kobietę o dane z dowodu osobistego. Zmanipulowana kobieta przesłała mężczyźnie dane o które prosił. Zgodnie ze wskazówką zalogowała się również na stronie AnyDesk i mężczyzna swoim kursorem wskazał na jakie konto mają trafić przelewy.

📎  Chciał inwestować w Bitcoin a stracił 70 tys. zł. Zobacz jak działają internetowi naciągacze

Zachęcona rezultatami szybkiego zarobku dała się nakłonić do trzech przelewów na łączną kwotę 47 tysięcy złotych. Po czasie zadzwoniła do swojego banku sprawdzić środki na koncie i wtedy dowiedziała się, że została oszukana, a pieniędzy nie ma.

To nie jedyny przypadek, jaki został zgłoszony funkcjonariuszom w ostatnim czasie, dlatego zachowajcie czujność i rozsądek przy tego typu transakcjach.

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz