Mieszkanka powiatu krośnieńskiego, która próbowała sprzedać w Internecie wazon za 100 złotych, straciła z konta ponad 5 tysięcy złotych.

Próbowała sprzedać w Internecie wazon a straciła 5 tys. złotych. Co poszło nie tak?
Zdjęcie ilustracyjne – fot. Pexels

Sprzedaż rzeczy na różnego rodzaju portalach aukcyjnych to już standard. Musimy jednak pamiętać, że internet, to również doskonałe miejsce dla oszustów, którzy tylko czekają na to by móc dostać się do pieniędzy zgromadzonych na naszym koncie bankowym. Decydując się na korzystanie z tej formy sprzedaży domowych sprzętów musimy znać działanie procesu kupno-sprzedaż. Brak ostrożności w tym zakresie może nas drogo kosztować.

Zobacz:   30 zarzutów za oszustwa internetowe. 33-latek z Iłowej handlował sprzętem, którego nie posiadał

Chciała sprzedać w Internecie wazon, została oszukana na 5 tys. złotych

Przekonała się o tym mieszkanka powiatu krośnieńskiego, która na jednym z portali wystawiła do sprzedaży wazon o wartości 100 złotych. Na zainteresowanie towarem nie musiała długo czekać. Już po chwili dostała informację z prośbą o podanie imienia i nazwiska oraz adresu poczty elektronicznej na który zostaną przesłane informacje niezbędne do wysłania przesyłki i pieniędzy. Kobieta zgodnie z prośbą, podała swoje dane, a także dane z karty płatniczej. Kolejnym krokiem jaki wykonała, było wejście w link przesłany na adres email, wpisanie danych i otrzymanego kodu. Niestety już po chwili okazało się, że wykonane polecenia doprowadziły do utraty pieniędzy z konta. Co poszło nie tak?

Zobacz:   Poszukiwany trzema listami gończymi zatrzymany podczas kontroli drogowej

Co powinno zwrócić uwagę?

  • Zaskakująco szybka odpowiedź na wystawiony towar, to sygnał, że możesz mieć do czynienia z oszustem
  • Chęć szybkiej transakcji i pomocy w jej przeprowadzeniu
  • Prośba o dane osobowe oraz z karty płatniczej
  • Sugerowanie formy płatności przez nieznajomego

Czego nigdy nie należy robić:

  • Podawać danych z kart płatniczych, czy też danych logowania do banku
  • Wchodzić w linki otrzymane za pośrednictwem SMS, komunikatora albo poczty elektronicznej. Kliknięcie w link niewiadomego pochodzenia, może przekierować nas na fałszywą stronę, na której musimy zalogować się do banku i podać kod weryfikacyjny. Może też umożliwić instalację oprogramowania, który przechwytuje poufne dane. Wykonując wszystkie te czynności umożliwiamy dostęp do konta i wypłacenie z niego pieniędzy.

Co o tym sądzisz? Zostaw komentarz