Policyjni wodniacy mieli oraz służby ratownicze na Jeziorze Sławskim, mieli okazję by sprawdzić skuteczność swoich działań i przeszkolenia. Najpierw asp. szt. Damian Lipowy pomógł mężczyźnie, który ugrzązł w trzcinie i nie mógł wrócić na brzeg, a później wraz z ratownikami interweniował gdy silny wiatr wywrócił żaglówkę z osobami, które wpadły do wody.

Silny wiatr wywrócił żaglówkę na Jeziorze Sławskim 1
fot. Policja.pl

W minioną niedzielę, 12 lipca, na wodach Jeziora Sławskiego doszło do wyrócenia się żaglówki a dwie osoby, które znajdowały się na pokładzie wpadły do wody. Na miejsce jako pierwszy próbował dotrzeć asp. szt. Damian Lipowy, na co dzień jest dzielnicowym, a w sezonie letnim także policyjnym wodniakiem. Powiadomił także monitorujące stan bezpieczeństwa na Jeziorze Sławskim, Ratownictwo Wodne Sława oraz Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Gdy służby dopłynęły na miejsce w wodzie znajdowały się dwie osoby. Pan Damian wykorzystując koło ratunkowe wciągnął na pokład policyjnej łodzi młodego mężczyznę, którego przetransportował na brzeg, a ratownicy zajęli się udzielaniem pomocy kobiecie. Obok nich dryfowała przewrócona żaglówka, którą dzięki pomocy ratowników RWS-u udało się postawić.

Nie była to jedyna interwencja podjęta tego dnia na Jeziorze Sławskim. Dwie godziny wcześniej asp. szt. Damian Lipowy patrolując akwen zauważył dryfującą wśród trzcin małą łódź przypominającą deskę surfingową. Kiedy podpłynął bliżej zauważył leżącego na niej mężczyznę, który był bardzo wycieńczony i nie potrafił sam powrócić na brzeg. Z uwagi na silny wiatr oraz brak wioseł jego kilkukrotne próby wydostania się z trzcin nie odniosły sukcesu. Dzięki pomocy policjanta, wycieńczony i zziębnięty mężczyzna został przetransportowany na brzeg jeziora.

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz