Nietrzeźwy mężczyzna w czwartkowe popołudnie skakał po przypadkowo zaparkowanym pojeździe. Jego zachowaniu przyglądali się przypadkowi przechodnie i jego młodszy kompan. Po wszystkim mężczyźni uciekli. Niespełna kilka minut później znaleźli się w rękach gorzowskiej policji. Bojowo nastawiony 28-letni agresor mający prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie znieważył mundurowych.

skakał po samochodzie
fot. Policja

Kopał i skakał po samochodzie

Do zdarzenia doszło w czwartek, 22 października, we Wschowie. Dwóch młodych mężczyzn kręciło się przy samochodzie zaparkowanym na jednym z osiedlowych parkingów. Z relacji świadków wynikało, że w pewnym momencie jeden z nich zaczął kopać w samochód, a następnie po nim skakać. Stara się również wyrwać antenę.

📎  Tutaj drogówka jest bezlitosna. 35 piratów straciło prawo jazdy we Wschowie

Całkowicie niezrozumiałemu zachowaniu i potęgującej się agresji przyglądali się przypadkowi przechodnie, którzy zaalarmowali policję. Mężczyzna był w towarzystwie młodszego kompana. Po kilku minutach, widząc reakcje świadków, oboje postanowili uciec aby zdążyć przed przybyciem właściciela i policji.

Na miejscu pojawili się mundurowi z samodzielnych pododdziałów gorzowskiej prewencji. Po uzyskaniu szczegółowych rysopisów, i informacji o ubiorze mężczyzn podjęli poszukiwania za wandalami, których ujęto niespełna kilka minut później. Zaskoczeni obecnością i błyskawiczną reakcją mundurowych buntownicy postanowili jednak nie stosować się do wydawanych poleceń a buńczuczny 28-latek znieważył mundurowych posyłając w ich kierunku wiązankę wyzwisk i wulgaryzmów.

📎  Poszukiwany przez Interpol za uprowadzenie został zatrzymany w Gorzowie Wlkp.

Agresywny mężczyzna został zatrzymany w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Jego badanie wykazało prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wobec 22-latka skierowany został wniosek o ukaranie natomiast 28-latek, po wytrzeźwieniu, usłyszał w w piątek zarzuty uszkodzenia mienia i znieważenia policjantów.

Właściciel uszkodzonego pojazdu wstępnie wycenił straty na kwotę 1350 złotych.

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz