W Żaganiu 65-letni mężczyzna odkręcił gaz w kuchence. Woń gazu jako pierwsza wyczuła sąsiadka i powiadomiła służby ratownicze. Aby zapobiec tragedii trzeba było wyważyć drzwi.

odkręcił w domu gaz
fot. Policja.pl

Dramatyczne chwile mieszkańcy jednego z bloków w Żaganiu przeżyli w sobotę, 6 czerwca. Silną woń ulatniającego się gazu jako pierwsza poczuła sąsiadka 65-latka. Natychmiastowe i zdecydowane działania służb zapobiegło tragedii.

↓ Kontynuuj czytanie po reklamie ↓

Przybyli na miejsce pracownicy Pogotowia Gazowego nie mogli wejść do lokalu przy którym urządzenie do pomiaru gazu wskazało znaczne jego stężenie. Pomimo słyszanych przez nich dobiegających z wewnątrz odgłosów, nikt im nie otworzył drzwi. Na miejsce został skierowany policjant pełniący służbę wraz z funkcjonariuszem Żandarmerii Wojskowej. Kiedy mundurowi przybyli na miejsce również wielokrotnie pukali do drzwi ale słyszeli z mieszkania tylko bełkotliwą mowę a lokator najwidoczniej nie zamierzał im otworzyć.

📎  Rywalizacja sportowa żołnierzy z Polski i USA w żagańskim garnizonie

Z uwagi na istniejące zagrożenie wybuchu gazu, a co za tym idzie niebezpieczeństwo dla wielu rodzin mieszkających  w tym budynku, podjęta została decyzja o siłowym wejściu do mieszkania. Funkcjonariusze natychmiast wbiegli do kuchni, gdzie z palnika kuchenki ulatniał się gaz. Zaraz po zakręceniu kurka gazu, został sprawdzone pomieszczenia w poszukiwaniu osób, które mogą potrzebować pomocy. Natychmiast został zakręcony kurek gazu. Funkcjonariusze następnie sprawdzali pomieszczenia, w celu odnalezienia ewentualnych osób, które mogły potrzebować pomocy. Kiedy weszli do jednego z pokoi, do którego drzwi były zamknięte, zastali w nim 65-letniego właściciela mieszkania w stanie upojenia alkoholowego. Nie potrafił on wyjaśnić mundurowym dlaczego odkręcił gaz.  

📎  2 promile, dwa dni pod rząd i już trzeci raz w tym roku. 59-latek ze Świebodzina zatrzymany za jazdę po pijanemu

Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 65-latkowi zarzutu sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Żagańscy policjanci wnioskują o tymczasowy areszt dla sprawcy tego przestępstwa.