Kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, uciekając doprowadził do kolizji z radiowozem. Jak się okazało był pod wpływem narkotyków. Został zatrzymany przez policjantów. Trafił do policyjnego aresztu, gdzie czeka na dalsze czynności. Policjanci zmuszeni byli do wykorzystania broni służbowej.

pościg w żarach
fot. Policja.pl

Do opisanej sytuacji doszło w poniedziałek, 1 czerwca. Policjanci żarskiej drogówki jadąc w kierunku Olbrachtowa wytypowali do kontroli drogowej Mitsubishi i włączyli sygnały aby zatrzymać kierowcę, który zamiast się zatrzymać przyspieszył. W ślad za nim w pościg ruszyli funkcjonariusze. Uciekający kierowca w pewnym momencie wjechał w ogrodzenie jednej z posesji, niemal doprowadzając do staranowania mężczyzny na podwórku.

↓ Kontynuuj czytanie po reklamie ↓
📎  Diler zaatakował policjantów bagnetem. W mieszkaniu miał prawie 2 kg narkotyków

Uciekający kierowca skręcił w ul. Zgorzelecką w Żarach. Tutaj policjanci zdecydowali się na użycie broni służbowej i korzystając z momentu gdy ulica była pusta oddali strzał w kierunku opony, jednak i to nie zmusiło kierowcy Mitsubishi do zatrzymania się. Pościg zakończył się dopiero gdy ten ponownie wjechał w ogrodzenia oraz w zaparkowany samochód i przy okazji doprowadził do zderzenia z radiowozem.

Kierowca Mitsubishi został natychmiast zatrzymany – to 32-letni mieszkaniec Żar. Był pobudzony a przeprowadzony test narkotykowy wykazał, że jest to działanie metamfetaminy i amfetaminy. Podczas zatrzymania tłumaczył, że nie zatrzymał się do kontroli ponieważ nie posiada uprawnień do kierowania.

📎  Szalona ucieczka przed policją. Pościg w Żarach zakończył się na latarni

Mężczyzna podróżował z pasażerem, ten jednak został zwolniony jeszcze tego samego dnia po przeprowadzeniu przez Policję wszystkich czynności zaś zatrzymany 32-latek trafił do policyjnego aresztu, za swoje postępowanie odpowie teraz przed sądem.

Każdy kierujący musi zdawać sobie sprawę z tego, że jego obowiązkiem jest zatrzymanie pojazdu, kiedy osoba uprawniona do kontroli ruchu drogowego, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych wydaje takie polecenie. Zignorowanie ich i kontynuowanie dalszej jazdy wiąże się z odpowiedzialnością karną za przestępstwo. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. – przypomina Aneta Berestecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żarach.

📎  Łowcy głów zatrzymali bosa narkotykowej mafii. 32-latek był ścigany listem gończym