W Zielonej Górze kolejny już raz pojawili się oszuści wyłudzający pieniądze przez telefon. Kilku seniorów nie dało się oszukać i o podejrzanych telefonach powiadomili Policję. Niestety 80-letnia zielonogórzanka po rozmowach z oszustami wyrzuciła przez okno 40 tysięcy złotych zapakowanych w reklamówkę.

Wyrzuciła przez okno 40 tys. złotych. Oszust podszył się pod policjanta
Zdjęcie ilustracyjne – fot. Policja.pl

Do kolejnego oszustwa na policjanta w Zielonej Górze doszło w piątek, 25 listopada. 80-letnia zielonogórzanka uwierzyła mężczyźnie, który miał „ochronić jej pieniądze” i wyrzuciła przez okno 40 tysięcy złotych spakowane w reklamówkę. Po raz kolejny schemat działania był podobny: najpierw na telefon stacjonarny zadzwoniła nieznana kobieta przedstawiająca się jako pracownik ZUS – znała nazwisko osoby z którą rozmawia – prawdopodobnie numer telefonu oraz nazwisko oszuści znaleźli w starej wydanej wiele lat temu książce telefonicznej.

Zobacz:   Dane o bezrobociu w województwie lubuskim w 2022 roku: liczba bezrobotnych spadła

Oszustka twierdziła, że musi wysłać zielonogórzance jakieś dokumenty i wypytała ją o adres. Kobieta się rozłączyła ale po chwili zadzwonił oszust, który przedstawił się jako policjant, podał swój stopień, imię i nazwisko oraz numer służbowy. Polecił starszej pani zadzwonić na 997 i sprawdzić swoją tożsamość. Kobieta wybrała na klawiaturze numer 997 i nie kończąc poprzedniej rozmowy cały czas rozmawiała z tymi samymi oszustami, którzy – jak łatwo zgadnąć – potwiedzili tożsamość fałszywego policjanta.

Oszust przekonał starszą panią, że poprzedni telefon był od złodziejki, która została zwolniona z banku, a Policja teraz prowadzi działania przeciwko oszustom. Mężczyzna wystraszył seniorkę mówiąc, że teraz złodzieje znają jej adres i będą ją obserwować żeby ją okraść. Wypytał 80-latkę czy ma w domu jakieś pieniądze.

Zobacz:   Oszustwo biletowe: ponad 60 osób oszukanych na kilkanaście tysięcy złotych

Gdy kobieta policzyła posiadaną gotówkę, mężczyzna z którym rozmawiała przez telefon kazał jej spakować pieniądze w reklamówkę i wyrzucić przez okno. Obiecał, że pieniądze zwróci po dwóch godzinach. Seniorka zorientowała się, że padła ofiarą złodziei dopiero kiedy minął ten czas.

Co o tym sądzisz? Zostaw komentarz