7-letnia Zosia zaginęła w piątek, 19 czerwca. Jej mama Magdalena czekała w domu widząc, że córka wraca po zabawie z koleżanką. Gdy dziewczynka nie dotarła do domu, kobieta wyszła żeby sprawdzić co się stało. Niestety dziecka przed blokiem nie było.

zaginionej 7-letniej zosi
fot. Policja.pl

Na początku mama 7-letniej Zosi, która nie dotarła do domu, próbowała szukać jej na osiedlu samodzielnie – niestety nieskutecznie. Powiadomiła sąsiadów, rodzinę i znajomych, a następnie zdenerwowana kobieta zadzwoniła i poprosiła o pomoc policję. Kilka radiowozów i kilkunastu policjantów rozpoczęło poszukiwania dziewczynki. Policjanci podzielili się na grupy i rozpoczęli poszukiwania na osiedlu przy ul. Krasickiego, w okolicy sąsiednich bloków, a także w pobliskim parku.

↓ Kontynuuj czytanie po reklamie ↓
📎  Zielonogórzanin Radosław Rademenez Blonkowski zwycięzcą plebiscytu Czwórki "Nieprzeciętni 2021"

Po półgodzinnych poszukiwaniach do policjantów podeszła kobieta, pani Katarzyna, która widząc policyjne radiowozy na sygnałach postanowiła sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że 7-letnia Zosia zamiast do domu poszła w odwiedziny do jej syna, a pani Katarzynie powiedziała, że mama o wszystkim wie. Czujna sąsiadka widząc tylu policjantów przeszukujących teren osiedla i park zorientowała się, że coś jest nie tak i może mieć to związek z wizytą małej sąsiadki z bloku obok.

Zobacz również: Zaginięcie dziecka. 7-latka z Pomorska odnalazło dwóch nastolatków – Jakub i Tomek

📎  Zajechał drogę na S3 innemu kierowcy, wybił szybę w jego samochodzie i doprowadził do zderzenia z ciężarówką

Po całej akcji pani Magdalena, mama 7-letniej Zosi odwiedziła komendanta zielonogórskiej policji. Szczęśliwa mama chciała w ten sposób podziękować wszystkim policjantom za zaangażowanie w poszukiwaniach jej córki, która nie wróciła do domu z podwórka.