- Ogłoszenie społeczne -

Zielonogórscy policjanci ruchu drogowego w miniony weekend prowadzili działania na ulicach miasta. Patrole w godzinach wieczornych i nocnych obecne były w tych miejscach miasta, gdzie mieszkańcy skarżyli się na „nocne wyścigi uliczne”. Takie szczególne nocne działania będą prowadzone w Zielonej Górze jeszcze wielokrotnie najbliższym czasie.

Wyścigi uliczne w Zielonej Górze. Stop nocnym rajdom po ulicach, będzie więcej patroli 1
fot. Policja

Mieszkańcy Zielonej Góry od pewnego czasu skarżą się na nocne głośne wyścigi na ulicach w centrum miasta oraz na szarżujących motocyklistów. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego w odpowiedzi na te skargi zaplanowali w najbliższym czasie nocne działania. Patrole obecne na ulicach Zielonej Góry podczas tych specjalnych działań wyposażone są w mierniki prędkości, ale również w mierniki poziomu dźwięku, tzw. decybelomierze.   

W miniony weekend 64 policjantów Wydziału Ruchu Drogowego w samochodach oznakowanych i nieoznakowanych w ciągu dnia oraz w nocy prowadziło działania na ulicach Zielonej Góry. Policjanci ujawnili ponad 90 wykroczeń drogowych, 2 przestępstwa oraz zatrzymali 3 osoby poszukiwane. Wśród wykroczeń znaczna większość to przekroczenie dozwolonej prędkości – jeden z kierujących stracił swoje prawo jazdy za przekroczenie o ponad 50 km/h prędkości dozwolonej w terenie zabudowanym. Zatrzymany został także nietrzeźwy kierujący oraz sprawczyni kradzieży samochodu, która była poszukiwana. Policjanci zatrzymali także 2 inne osoby poszukiwane. 

Prędkość to główny czynnik wpływający na ryzyko wystąpienia wypadku drogowego, a ponadto znacznie zwiększa skalę skutków wypadku. Jest to najbardziej śmiercionośna przyczyna wypadków i zagraża nie tylko kierującym i ich pasażerom, ale również pieszym. W przypadku potrąceń pieszych, już nieznaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości zmniejsza szanse przeżycia człowieka. Nawet najbardziej bezpieczny technologicznie samochód nie daje gwarancji na przeżycie kierowcy i pasażerom przy zbyt dużej prędkości.

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz