Zielonogórscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież rozbójniczą w jednym z marketów na terenie miasta. Mężczyzna zabrał ze sklepu cztery butelki spirytusu, a uciekając odepchnął jeszcze ochroniarza, który próbował go zatrzymać.

Kradł w sklepie spirytus.
fot. Policja

Do zdarzenia doszło w sobotę, 7 listopada, w jednym z marketów w centrum miasta. Wtedy to pracownik ochrony sklepu zauważył mężczyznę, który schował do torby 4 butelki spirytusu, a następnie wyszedł ze sklepu nie płacąc za towar. Ochroniarz natychmiast pobiegł za mężczyzną i próbował go zatrzymać na parkingu przed sklepem. Mężczyzna jednak zaczął go odpychać, a następnie uciekł. Obsługa sklepu powiadomiła Policję.

↓ Kontynuuj czytanie po reklamie ↓

Po zebraniu materiału dowodowego w sprawie, zielonogórscy śledczy ustalili kim jest osoba odpowiedzialna za tę kradzież i wspólnie z policjantami służby patrolowej pojechali go zatrzymać. Okazało się, że to 43-letni mieszkaniec Zielonej Góry, znany policji i wcześniej notowany m.in. za inne kradzieże. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, za co kodeks karny przewiduje karę od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Niestety to nie jedyna kradzież w markecie, do której doszło w ostatnim czasie. Kilka dni wcześniej w innym markecie na jednym z największych zielonogórskich osiedli pracownicy ochrony zatrzymali podczas próby kradzieży innego mężczyznę. 38-latek po wejściu do sklepu zabrał z półki plecak, a następnie zapakował do niego 6 butelek z alkoholem wartym ponad 550 zł. Mężczyzna próbował wyjść nie płacąc za towar, co nie uszło uwagi ochroniarzom, którzy po zatrzymaniu 38-latka powiadomili policję. Podczas sprawdzania w policyjnych bazach danych okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany. Za kradzież według kodeksu karnego grozi kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Skradziony przez 38-latka towar wrócił na sklepowe półki.

- REKLAMA -