W niedzielę 25 września br. w Lommel odbyły się uroczystości rocznicowe wyzwolenia belgijskich miast przez żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej (1PDPanc) dowodzoną przez gen. Stanisława Maczka. Żołnierze Czarnej Dywizji wypełniając zobowiązania kontynuatorów tradycji żołnierzy generała Maczka, również i w tym roku stawili się na tych obchodach.

Obchody wyzwolenia Lommel
Materiały prasowe – fot. Artur Pinkowski, 11LDKPanc

W Lommel w Limburgii znajduje się największy polski wojskowy cmentarz w Belgii. Na tej nekropolii obok żołnierzy poległych w czasie walk w 1944 roku spoczęli również polscy lotnicy, którzy zginęli walcząc o wyzwolenie Belgii. Obecnie na cmentarzu pochowanych jest 257 polskich żołnierzy.

↓ Kontynuuj czytanie po reklamie ↓

Co roku pod koniec września w Lommel odbywają się uroczystości ku czci tych, którzy brali udział w wyzwalaniu Francji, Belgi i Holandii – żołnierzy 1PDPanc, którzy nieśli wolność innym marząc o wolnej Polsce. Mieszkańcy Lommel, jak i innych miast wschodniej i północnej części Królestwa Belgii, nie zapomnieli o historii wyzwolenia ich kraju przez polskich żołnierzy. Szczególnie docenili oni fakt, że 1PDPanc dążyła do minimalizowania w walce strat wśród ludności cywilnej i infrastrukturze.

W uroczystościach poza przedstawicielami Króla Belgów, ambasady RP w Królestwie Belgii, członkami korpusu dyplomatycznego, władz lokalnych, harcerzami i żołnierzami, przedstawicielami stowarzyszeń polonijnych, środowisk kombatanckich i weteranów oraz uczniami szkół brała udział także delegacja żołnierzy z Czarnej Dywizji, której przewodniczył dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc), gen. dyw. Piotr Trytek. W obchodach uczestniczył również reprezentujący dowódcę 34. Brygady Kawalerii Pancernej (34BKPanc), ppłk Stefan Bednarczyk wraz z pocztem sztandarowym brygady. Żołnierze 34BKPanc, dziedziczą tradycje 8 i 9 batalionów strzelców 3. Brygady Strzelców 1PDPanc, które szczególnie bohatersko zapisały się w trakcie walk wyzwoleńczych we wrześniu 1944 roku. Potwierdzeniem tych bohaterskich czynów jest sznur naramienny Fourragere w kolorach belgijskiego Krzyża Wojennego, widoczny na drzewcu sztandaru brygady i na mundurach jej żołnierzy.

Zobacz:   Zespół ENEJ - działalność artystyczna z pandemią w tle [wywiad]

Obchody 77. rocznicy wyzwolenia Belgii przez żołnierzy 1PDP rozpoczęła msza święta odprawiona w Kościele świętego Piotra w Lommel. Następnie uczestnicy w tym, przedstawiciele ambasady RP w Królestwie Belgii oraz władz lokalnych, udali się pod pomnik poświęcony ofiarom I i II wojny światowej, gdzie ceremonialnie złożono wieńce i kwiaty.

W homilii główny celebrans ks. Ryszard Sztylka opisywał: „Jak wspominał nieżyjacy już żołnierz 1PDP Piotr Nowiński (miał wtedy 91lat): Walczyłem od Normadii począwszy i skońzyłem wojnę na północnym wybrzeżu Niemiec. Ale moim celem nie było wyzwolenie Belgii czy Holandii. Moim celem była Polska! A po demobilizacji Dywizji pancernej w 1947 roku stałem się prawie nikim. Polityka o tym zdecydowała. Zostałem ani Polakiem, ani Belgiem, ani Holendrem … Byłem nikim. Byłem bez państwa, bezpaństwowcem. Miałem paszport uchodźcy! Zacząłem następną wojnę nerwów, tęsknoty, pracy, aż wreszcie starości. A moim celem była Polska. Skarga mocna, bo prawdziwa”.

Kolejnym głównym punktem obchodów były uroczystości na polskim cmentarzu wojennym w Lommel. Ceremonię rozpoczęło odegranie hymnów państwowych Polski i Belgii. Zapalono również znicz i minutą ciszy oraz sygnałem „Last post”, oddano hołd i upamiętniono polskich żołnierzy poległych w trakcie wyzwalania Belgii w latach II wojny światowej.

Obchody wyzwolenia Lommel
Materiały prasowe – fot. Artur Pinkowski, 11LDKPanc

W swym przemówieniu Bob Nijs, Burmistrz miasta Lommel mówił: – Drogie Rodziny, jestem tutaj w Lommel na Polskim Cmentarzu Wojennym naprzeciw 257 bohaterów, naprzeciw Waszych bohaterów. Jako burmistrz chciałbym porozmawiać z tymi młodymi ludźmi bezpośrednio, co jest niemożliwe. Chciałbym zatem skierować moje wystąpienie do jednego z nich, choć moje słowa są dla wszystkich. Chciałbym skierować moje słowa w szczególności do Wiktora Suchego. Dlaczego do niego? Poszukałem informacji o nim. Dowiedziałem się, że zginał wyzwalając nas w czwartek 7 września 1944 (…) Wiktor miał raptem 24 lata, nie doczekał dwudziestych piątych urodzin, które wypadły 7 dni po jego śmierci.

Gazety tego dnia oddały hołd wyzwolicielom Gandawy, pisząc na pierwszych stronach: „Alianci, przyjmijcie nasza wdzięczność i hołd za wyzwolenie mieszkańców Gandawy”. Hołd dla Wiktora, dla sił alianckich i wszystkich bohaterskich polskich żołnierzy Generała Maczka. Słowa wdzięczności padły tego dnia, kiedy zginął Wiktor. Wskazałem na Wiktora, aby uzmysłowić Wam, że wszyscy ci młodzi ludzie stracili życie. Stracili swoje 25. urodziny. To nie jest normalne w życiu młodych ludzi i dzisiaj też widzimy, że to nie było normalne w tym okropnym czasie wojny(…).

Zobacz:   Zespół ENEJ - działalność artystyczna z pandemią w tle [wywiad]

Zmarli bohaterowie – jak Wiktor – wymagają corocznego hołdu. Wymagają naszej wdzięczności za śmierć. Dlatego dziękujemy Wam Polscy bohaterowie. Za Waszą i naszą wolność”.

Uroczystość krótkim występem artystycznym uświetnili także uczniowie Szkoły Polskiej im. Generała stanisława Maczka przy Ambasadzie RP w Brukseli z siedzibą w Antwerpii oraz członkowie Scholi Antwerpia.

Obchody wyzwolenia Lommel
Materiały prasowe – fot. Artur Pinkowski, 11LDKPanc

Na cmentarzu poza białymi krzyżami w centralnym punkcie znajduje się pomnik-ołtarz usytuowany dokładnie naprzeciw bramy wejściowej. W głównej części pomnika, umieszczono nazwy miejscowości, w których znajdowały się mogiły Polaków, z których ekshumowano je na cmentarz w Lommel: Ypres, Gits, Ruiselede, Hooglede, Thielt Roeselare, Gandawa, Stekene i Merksplas. Poległych żołnierzy, w tym tych najmłodszych, którzy w chwili śmierci mieli zaledwie po 18 lat, symbolizuje marmurowa rzeźba z 1959 roku, przedstawiająca kobietę z wieńcem laurowym – autorstwa Mariana Wnuka.

Na cmentarzu na pomniku-ołtarzu widnieje również napis w językach: polskim, francuskim i flamandzkim „Za naszą i waszą wolność” – wyryty na ścianie pamięci, zwieńczonej ponad 6-metrowym krzyżem. I dokładnie, w tym miejscu, pod tymi słowami delegacje uroczyście złożyły wiązanki kwiatów oraz zapaliły znicze, oddając tym samym należną część poległym żołnierzom – bohaterom.

Zobacz:   Zespół ENEJ - działalność artystyczna z pandemią w tle [wywiad]

Ostatnim punktem uroczystości był wpis do księgi pamiątkowej cmentarza, w której gen. dyw. Piotr Trytek napisał: „Spoczęliście na obcej ziemi, ale Polska o Was pamięta. 11LDKPanc jest z Was dumna”.

Wyzwolenie Lommel

6 września 1944 roku oddziały 1PDPanc, przekroczyły granicę francusko – belgijską w okolicy Ypres. Na swoim szlaku wyzwoleńczym we Flandrii dywizja z powodzeniem stosowała taktykę związków pancernych, paraliżującą obronę niemiecką i minimalizującą straty zarówno wśród polskich żołnierzy, jak i ludności cywilnej. Półki pancerne oskrzydlały miejscowości, m.in. Ypres, Reulers, Tielt, Lokeren, St-Niklaas, Merksplas i przecinały drogi prowadzące do nich, a do miast wkraczała piechota. Kolejnych miast nie zdobywano szturmem, lecz oskrzydlano zmuszając Niemców do odwrotu. Jak wspominał dowódca 2 pułku pancernego, podpułkownik Stanisław Koszutski „Nie ustawały jeszcze strzały na przedmieściach zdobywanych miast, gdy na rynku grała orkiestra i tańczono w lokalach. Ludność wydawała przyjęcia, a groby naszych poległych tonęły w kwiatach. Modlono się w kościołach za nas i Polskę, spontanicznie i serdecznie”.

W czasie dziesięciodniowego pościgu przez Francję i Belgię, 1PDPanc pokonała odległość 470km, zadając przeciwnikowi duże straty. Wzięła do niewoli 40 oficerów i około 3500 szeregowych oraz zdobyła 47 dział, 2 czołgów, 3 samochody pancerne. Sukcesy te opłaciła 57 zabitymi i 170 rannymi. Większość zdobyczy wojennych jak i poniesionych strat związana była z walkami na terenie Flandrii. Wyróżniła się w nich szczególnie 3 Brygada Strzelców, a zwłaszcza 9 batalion strzelców, który 1 lipca 1945 roku otrzymał z rąk Księcia Karola – regenta Belgii, oficjalną nazwę 9 batalion „strzelców flandryjskich” i prawo do noszenia sznura naramiennego Fourragere. W dalszym ciągu po ciężkich walkach polscy pancerniacy przekroczyli granicę belgijsko – holenderską i kontynuowali natarcie w kierunku Axel.

Artur Pinkowski, współpraca WAK

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz