- Ogłoszenie społeczne -

Funkcjonariusze Komisariatu Kolejowego KWP we Wrocławiu nie dopuścili do popełnienia samobójstwa przez 35-letnią mieszkankę stolicy Dolnego Śląska. Kobieta siedziała na torach i chciała rzucić się pod nadjeżdżający pociąg. Sytuacja był groźna i dynamiczna, ale dzięki natychmiast podjętym przez policjantów działaniom, które były koordynowanych przez dyżurnego jednostki, udało się zapobiec targnięciu się na własne życie przez desperatkę.

Kolejna próba samobójcza. Czy ludziom puszczają nerwy? 1
fot. Pixabay

Do zdarzenia doszło w środę, 29 kwietnia, przed godziną 16:00. Dyżurny Komisariatu Kolejowego KWP we Wrocławiu otrzymał informację, że na torach czynnego szlaku kolejowego siedzi kobieta z zamiarem popełnienia samobójstwa. We wskazany rejon natychmiast zostali wysłani funkcjonariusze, którzy po przybyciu na miejsce zauważyli 35-latkę stojącą przy krawędzi torów.

Ludziom puszczają nerwy? To już kolejna udaremniona próba samobójcza w ostatnich dniach. Tylko w tym tygodniu informowaliśmy o 50-letniej kobiecie, która zamierzała się powiesić. W ostatnich dniach na swoje życie próbował targnąć się również mężczyzna, który miał owinięty wokół szyi pas bezpieczeństwa i zamknął się w samochodzie, 15-latka która chciała skoczyć z mostu do Odry oraz młoda kobieta, która z zamiarem popełnienia samobójstwa zamknęła się w łazience – aby ją uratować policjanci musieli forsować drzwi.

Sytuacja była niezwykle groźna i wymagała szybkich oraz zdecydowanych działań. Jeden z mundurowych w trosce o życie kobiety chwycił ją pod rękę i odprowadził w bezpieczne miejsce, gdzie można było w spokoju przeprowadzić rozmowę z niedoszłą samobójczynią. Na miejsce wezwany został w międzyczasie zespół pogotowia ratunkowego, któremu 35-latka została przekazana, by następnie trafić pod opiekę lekarzy specjalistów.

Całe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie, dzięki skoordynowanym działaniom kilku osób. Począwszy od znajomej 35-latki, która nie pozostała obojętna i powiadomiła Policję o niepokojącej treści SMS-a otrzymanego od koleżanki, przez dyżurnego Komisariatu Kolejowego KWP we Wrocławiu, który jako pierwszy otrzymał informację o zdarzeniu, dokonał wstępnego rozpoznania, zadysponował na miejsce patrol, a także po zlokalizowaniu kobiety zwrócił się z wnioskiem o wstrzymanie ruchu kolejowego, po funkcjonariuszy mających bezpośredni kontakt z desperatką, którzy szybko i skutecznie uniemożliwili mieszkance Wrocławia targnąć się na własne życie.

Co o tym sądzisz? Dodaj komentarz